Strona główna AKTUALNOŚCI i prasa WYDARZENIA różne BEZWZGLĘDNA WALKA o HAŁDĘ - bez autora

BEZWZGLĘDNA WALKA o HAŁDĘ - bez autora PDF Drukuj Email
Wpisał Administrator   
Poniedziałek, 04. Maj 2009 12:54
2009-03-20

 

Wystarczy kilka minut nieodpowiedzialnej zabawy motocyklem, quadem czy samochodem terenowym na terenie hałdy popłuczkowej, żeby trafić... do aresztu. Następny krok to ograniczenie wolności lub grzywna. Wszystko w celu ochrony zabytku poprzemysłowego, który w ten bezmyślny sposób jest po prostu niszczony. Teraz zgodnie z przepisami prawa sprzęt, który posłużył do niszczenia zabytku może zostać skonfiskowany. Nawet jeśli osoba, która go wykorzystała nie jest jego właścicielem. A strata quada z pewnością jest dotkliwa.

– Wiele osób nie respektuje prawa niszcząc teren, który jest pod naszą ochroną. Przy okazji dochodzi w tym miejscu do wielu wypadków, a przecież są miejsca gdzie można bezpiecznie i nie szkodząc środowisku uprawiać każdy sport. Chciałbym, żeby mieszkańcy naszego miasta uszanowali to wyjątkowe miejsce – twierdzi burmistrz Arkadiusz Czech.
Rozjeżdżona i zaśmiecona nie bardzo przystaje do nazwy park kulturowy, a właśnie w takiej formie hałda popłuczkowa została objęta ochroną. I żeby ta ochrona odniosła skutek konieczne było zaostrzenie restrykcji wobec tych, którzy łamią prawo. Z drugiej władze miasta liczą na to, że powstanie w tym miejscu ścieżki dydaktycznej mogłoby zwrócić większą uwagę mieszkańców na historię i tradycję tego miejsca.
Powstała niemal dwieście lat temu przy płuczce galeny, a później także galmanu. Płuczka ta stanowiła jeden z zakładów przeróbczych kopalni „Fryderyk”. W bezpośrednim sąsiedztwie hałdy znajdują się 2 szyby porudne – świetlik “Frieden” (Przyjaźń) sztolni głębokiej “Fryderyka” i świetlik “Sophia” (Zofia) przekopu Heinitza. Pod hałdą, na głębokości ok. 50 m istnieje unikalny, jedyny w całym systemie wyrobisk pogórniczych, kolorowy “chodnik kalcytowy”. Powszechnie występujące w kopalni nacieki tego związku, zwykle białe lub żółtawe, przybrały tutaj kolorystykę od takich właśnie, do pomarańczowych, czerwonych, brunatnych i prawie czarnych.
Hałda podlega jednak ochronie nie tylko jako unikalny zabytek poprzemysłowy, ale również jako ciekawostka przyrodnicza. Rosną na niej rzadkie gatunki roślin, zaliczane do tzw. zespołu galmanowego.
Hałdę, z racji jej dominującej nad krajobrazem wysokości, wykorzystano w 1944 r. jako naturalne stanowisko obronne. Na hałdzie i u jej podnóża zachowały się 4 okrągłe, betonowe stanowiska strzeleckie, tzw. “kochbunkry”, kilka ciągów transzei i otwarte stanowiska ogniowe linii obrony B-2. Ze szczytu hałdy w okresie od żniw do wiosny widać dobrze dalsze stanowiska i bunkry tej linii w kierunku zachodnim, co stanowi doskonały produkt turystyczny, ukierunkowany na miłośników architektury militarnej.
Na terenie hałdy planowane jest zainstalowanie kilku stanowisk ścieżki dydaktycznej, z tablicami omawiającymi poszczególne tematy: “Kopalnia Fryderyk i szyby “Sophia i Frieden””, “Flora i fauna”, “Architektura militarna”, “Historia płuczki galmanu i hałdy” “Zawartość hałdy, chodnik kalcytowy” i “Panorama Tarnowskich Gór”.

Artykuł pochodzi z "Gwarka" dn. 20.03.2009

Autor: nie podano autora tekstu

LAST_UPDATED2